Przejdź do treści
Praca w Szwajcarii
Formalności8 min czytania

Jakie dokumenty są potrzebne i jak je legalizować — apostille i tłumaczenia

Polish urzędowy dokument nie działa w Szwajcarii sam z siebie. Nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że szwajcarski urząd nie ma jak sprawdzić, czy polski notariusz naprawdę poświadczył ten dokument. Klauzula apostille i tłumaczenie przysięgłe załatwiają dokładnie ten problem - a kolejność, w której je załatwisz, de

Biuro z dokumentami i długopisem na stole, z ludźmi stojącymi przy ladzie recepcji w tle
Jakie dokumenty są potrzebne i jak je legalizować — apostille i tłumaczenia — Praca w Szwajcarii.

Polish urzędowy dokument nie działa w Szwajcarii sam z siebie. Nie dlatego, że jest zły, tylko dlatego, że szwajcarski urząd nie ma jak sprawdzić, czy polski notariusz naprawdę poświadczył ten dokument. Klauzula apostille i tłumaczenie przysięgłe załatwiają dokładnie ten problem - a kolejność, w której je załatwisz, decyduje o tym, czy urzęd przyjmie papiery za pierwszym razem.

Zebrałem to w kolejności, w której sam ogarniałem formalności, ale z oparciem o strony urzędowe. Tam, gdzie moje źródła milczą, zostawiam lukę zamiast zmyślonej kwoty - lepiej wiedzieć, że czegoś nie wiadomo, niż działać na podstawie domysłu.

Dlaczego polski dokument nie działa w Szwajcarii bez poświadczenia

Typowa sytuacja wygląda tak: dostajesz ofertę, meldujesz się w gminie, wypełniasz formularz i dostajesz prośbę o dokument potwierdzający twoje wykształcenie albo rodzinne okoliczności. Podajesz odpis świadectwa dojrzałości. Urząd pyta o klauzulę apostille, a ty nie masz pojęcia, o co chodzi.

Mechanizm jest prosty. Dokument wydany w Polsce ma pieczęć polskiego urzędu. Szwajcaria nie może tej pieczęci zweryfikować, więc potrzebuje poświadczenia, że dokument pochodzi z właściwego urzędu i jest autentyczny. Właśnie to robi apostille: potwierdza autentyczność podpisu i pieczęci urzędnika, który dokument wystawił.

Do tego dochodzi język. Szwajcarski urząd prowadzi sprawy w języku urzędowym swojego kantonu, więc dokument po polsku często nie wystarczy nawet po poświadczeniu. Dlatego w praktyce potrzebujesz trzech rzeczy: oryginału, apostille na nim oraz tłumaczenia przysięgłego. Nie zawsze wszystkich trzech, ale zawsze w tej kolejności.

Apostille czy legalizacja - jaka jest różnica

To dwa różne tryby i pomylenie ich kosztuje czas, bo trzeba zaczynać od nowa.

Apostille jest procedurą jednostopniową. Klauzulą poświadcza się dokument, który ma być używany za granicą w kraju będącym stroną konwencji haskiej. Podstawa prawna to konwencja znosząca wymóg legalizacji zagranicznych dokumentów urzędowych, sporządzona w Hadze 5 października 1961 roku.

Legalizacja jest dwustopniowa. Najpierw uwierzytelniasz dokument, potem składasz go w MSZ, żeby je poświadczyło. Ten tryb jest potrzebny wtedy, gdy kraj przeznaczenia nie jest stroną konwencji haskiej.

Jedno ważne zastrzeżenie: klauzula potwierdza pochodzenie i autentyczność dokumentu, a nie jego treść. NAWA wyraźnie pisze, że poświadczenie nie odnosi się do treści dyplomu ani do poprawności danych w nim zawartych, w tym do danych osobowych, programu studiów czy przyznanego tytułu. Te rzeczy może potwierdzić tylko uczelnia, która dokument wydała.

Szwajcaria jest stroną konwencji haskiej - tu wystarczy apostille

Szwajcaria, podobnie jak Polska, jest stroną konwencji haskiej z 1961 roku, która znosi wymóg legalizacji dokumentów. Dla polskich dokumentów wysyłanych do Szwajcarii oznacza to, że zamiast pełnej legalizacji wystarczy klauzula apostille. To jest pierwszy wniosezek, który porządkuje całą procedurę.

Drugi wniosek dotyczy Unii Europejskiej. W krajach UE na odpisach aktów stanu cywilnego apostille nie jest wymagane. Szwajcaria do UE nie należy, więc tej zasady nie można do niej stosować. Jeśli słyszałeś, że „w Europie nie trzeba nic poświadczać”, to zdanie dotyczy UE, nie Szwajcarii.

Trzeci wniosek jest praktyczny: samo poświadczenie nie wystarcza. Apostille potwierdza, że dokument jest autentyczny, ale nie zmienia języka, w którym go napisano. Szwajcarski odbiorca zażąda jeszcze tłumaczenia.

Kto wystawia klauzulę w Polsce: NAWA czy MSZ

To jest miejsce, gdzie najczęściej robi się błąd, bo obydwie instytucje zajmują się poświadczeniem - ale dotyczą różnych dokumentów.

NAWA poświadcza dokumenty wydane wyłącznie przez polskie uczelnie. Przejęła te kompetencje 1 lutego 2018 roku od ministerstw właściwych do szkół wyższych. Jeśli masz dyplom, zaświadczenie o statusie studenta albo kartę przebiegu studiów, wchodzisz właśnie tam.

MSZ obsługuje akty stanu cywilnego i dokumenty ogólne. Dokument wydany przez USC w twoim mieście jest jak najbardziej ważny dla Szwajcarii, ale apostille na odpisie aktu urodzenia, małżeństwa albo zgonu nadaje ministerstwo, nie twój urząd stanu cywilnego. Nie ma znaczenia, w którym mieście dokument wystawiono - uwierzytelnienie do obrotu międzynarodowego odbywa się centralnie w Warszawie.

Dokumenty dotyczące kwalifikacji zawodowych, praktyk i staży w ogóle nie idą przez NAWA. Takie zaświadczenia poświadcza instytucja nadzorująca dany zawód.

Co dokładnie poświadcza NAWA, a czego odmówi

Kancelaria NAWA ma wąski zakres i warto znać go przed wizytą, bo wizyta do niewłaściwego miejsca to stracony dzień.

Karta przebiegu studiów jest poświadczana tylko w dwóch przypadkach: kiedy studia ukończono przed 2005 rokiem, kiedy do dyplomu nie był wydawany suplement, oraz kiedy studia zostały przerwane albo nieukończone. Zaświadczenie o przyjęciu na studia NAWA nie poświadcza - nie wymieniono go w przepisach i nie potwierdza przebiegu kształcenia.

Kolejna rzecz, o której warto wspomnieć, to dokumenty sprzed 2018 roku. Jeśli dostałeś wcześniej uwierzytelnienie albo legalizację, są nadal ważne i nie musisz ich powtarzać. Tam kompetencje należały do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego i do MSZ.

Jak wygląda wniosek i co trzeba zabrać

Do NAWA nie trzeba rezerwować wizyty. Kancelaria czynna jest od poniedziałku do piątku, od 8:30 do 16:30, a poza tymi godzinami dokumenty możesz wrzucić do skrzynki podawczej w holu. Przy okazji: ta godzina 8:30 to bardzo szwajcarska informacja. Kolejka na pewno też jest nijaka.

Przy wniosku potrzebujesz oryginału dokumentu, potwierdzenia zaksięgowanej opłaty i, jeśli nie idziesz osobiście, pełnomocnictwa. To ostatnie składasz w oryginale albo jako urzędowo poświadczony odpis, może być po polsku albo po angielsku.

Są rzeczy, na których warto uważać. Apostille nie potwierdza treści dokumentu, więc jeśli w twoim dokumencie jest błąd w nazwisku, lepiej poprawić go u źródła, zanim poświadczenie trafi w obieg. No i warto wiedzieć, że klauzula nie jest „ważna wiecznie” w rozumieniu wielu instytucji - ta kwestia zależy od odbiorcy.

Ile to kosztuje i ile trwa

Tu będę z tobą szczery, bo nie chcę podawać liczb, których nie udało mi się potwierdzić w źródle.

Jedyna kwota, którą znalazłem podaną jako opłatę urzędową, to 60 zł za dokument. Pochodzi ona jednak z ogłoszenia biura tłumaczeń, a nie z taryfy MSZ, więc traktuj ją jako rząd wielkości, nie jako obowiązującą stawkę. Aktualną taryfę sprawdź w MSZ przed złożeniem wniosku.

Jeśli zlecasz sprawę biuru, do tej kwoty dochodzi prowizja. Jedno biuro deklaruje 100 złotych za pośrednictwo plus opłaty urzędowe. Drugie podaje 150-250 zł netto, jednorazowo, niezależnie od liczby dokumentów. To dwie różne oferty, nie jeden przedział cenowy - różnią się zakresem usługi, nie stałością rynku.

Co do czasu, biura realizują takie zlecenia w 1 do 3 dni roboczych. Samodzielna procedura, jeśli nie ma kolejki, to według tych samych stron kilka do kilkunastu dni roboczych. Tłumaczenia przysięgłe potrafią zrobić nawet z dnia na dzień.

Cen za samo poświadczenie w NAWA, za tłumaczenie przysięgłe i za notariusza nie znalazłem w źródłach, na których pracowałem. Nie zmyślam ich - sprawdź aktualne taryfy.

Tłumaczenie przysięgłe - kiedy i po co

Tłumaczenie przysięgłe, zwane też poświadczonym, to tłumaczenie wykonane przez tłumacza przysięgłego, który ma uprawnienia nadane przez ministra sprawiedliwości i jest wpisany na oficjalną listę. Tłumacz jest osobą zaufania publicznego i odpowiada za zgodność przekładu z oryginałem. Każde takie tłumaczenie jest opatrzone pieczęcią i podpisem, a w wersji elektronicznej kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

Tłumaczenia przysięgłe stosuje się przy dokumentach, które mają wywołać skutki prawne albo wejść do oficjalnego postępowania. W praktyce to akty stanu cywilnego, dokumenty sądowe i notarialne, pełnomocnictwa, rejestrowe dokumenty spółek, zaświadczenia, świadectwa, dyplomy, dokumenty samochodowe oraz dokumentacja związana z zatrudnieniem i legalizacją pobytu cudzoziemców.

Przy Twojej sytuacji praktycznej są trzy dokumenty, o których ludzie zapominają najczęściej: świadectwo pracy i umowa o pracę, potwierdzenie kwalifikacji zawodowej oraz dokumenty rejestrowe, jeśli w Szwajcarii zaczynasz własną działalność. Warto je tłumaczyć od razu, zanim okażą się potrzebne - w Szwajcarii każdy dodatkowy wyjazd do urzędu to kolejny koszt.

Sama drobna praktyka, o której mało kto mówi: jeśli dokument ma trafić do obiegu w Szwajcarii, tłumacza warto szukać, który pracuje w parze PL-DE albo PL-FR, zależnie od kantonu. To wybór praktyczny, nie prawny - natomiast apostille, o ile jest potrzebne, trzeba mieć zawsze.

Kolejność kroków: najpierw apostille, potem tłumaczenie

To jest wniosek, który oszczędza najwięcej czasu, a najczęściej jest robiony odwrotnie.

Jeśli tłumacz ma tłumaczyć dokument już poświadczony, a poświadczenia jeszcze nie ma, tłumaczenie trzeba przerabiać od nowa. Bo w tłumaczeniu jest opis klauzuli, a bez klauzuli opisu nie ma. Dlatego apostille zdobywasz przed rozpoczęciem tłumaczenia, a nie po.

Czasem potrzebujesz apostille w dwóch miejscach: na dokumencie i na samym tłumaczeniu. Takie tłumaczenie poświadczone można zanieść bezpośrednio do MSZ - tłumacze składają tam wzory podpisów, które są weryfikowane na miejscu, więc klauzula potwierdzi, że przekład zrobił naprawdę tłumacz przysięgły. Jeśli twoja sytuacja tego wymaga, warto zapytać wprost MSZ, czy przy odbiorze dokumentu potrzebujesz apostille także na tłumaczeniu.

Najczęstsze błędy i to, czego nie dało się sprawdzić

Kilka pułapek wynika wprost z urzędowych stron, nie z mojego doświadczenia. Poświadczasz dokument w NAWA, a on nie dotyczy studiów - NAWA tego nie zrobi. Tłumaczysz dokument, który w Szwajcarii ma trafić do urzędu, a zapominasz o apostille na oryginale. Albo zakładasz, że skoro dostałeś klauzulę, to poświadczenie potwierdza zawartość dokumentu - nie potwierdza.

Teraz uczciwie o granicach tej instrukcji. Pracowałem na zestawie stron polskich i kilku zagranicznych serwisach pośredniczących. W zestawie zabrakło mi oficjalnych źródeł szwajcarskich, więc nie opisuję, co dzieje się z dokumentem po przekroczeniu granicy. Nie wymyślałem nazw kantonalnych biur ani opłat po tej stronie, bo tych informacji nie mam.

Praktyczne wnioski są dwa. Pierwszy: zapytaj wprost odbiorcę, czego konkretnie wymaga, bo wymagania różnią się między urzdem a pracodawcą, a lista dokumentów do pracy w Szwajcarii jest osobną sprawą niż poświadczenie i tłumaczenie. Drugi: zanim pojedziesz, sprawdź, czy w ogóle potrzebujesz poświadczenia. Przy krótkim wyjeździe na delegację konferencyjną sprawa wygląda inaczej niż przy przeprowadzce, i nie warto płacić za procedurę, której nikt nie poprosi.

Jeśli interesuje cię, jak to wygląda od strony formalności przy wyjeździe, opisałem osobno, co warto przygotować przed wyjazdem oraz jak zaplanować przeprowadzkę do Szwajcarii. Jeśli jedziesz do pracy za poświadczeniem, to osobno tłumaczą się tematy pozwolenia na pracę i pozwolenia G, a po przyjeździe zostaje rejestracja pobytu. Przy okazji dobrze pokazuje to wymiana prawa jazdy, bo tam dokumenty są dokładnie tymi samymi.

Przeczytaj też

Lista oczekujących

Ten temat to jeden rozdział z ebooka

„Pierwszy rok w Szwajcarii” powstaje teraz. Zostaw adres e-mail, a powiadomię Cię o premierze i o cenie dla listy.