Zmiana szwajcarskiej ustawy pracy w 2026 — co warto sprawdzić, zanim zmienisz pracę
Jeśli planujesz zmienić pracę w Szwajcarii albo dopiero rozważasz wyjazd, to w pierwszej kolejności warto rozdzielić dwie rzeczy, które w mediach wracają do siebie w jednym zdaniu. Jedna z nich to realna zmiana w przepisach. Druga to głosowanie, w którym właśnie nie było nic o prawie pracy. Pomylenie tych dwóch kosztuj

Jeśli planujesz zmienić pracę w Szwajcarii albo dopiero rozważasz wyjazd, to w pierwszej kolejności warto rozdzielić dwie rzeczy, które w mediach wracają do siebie w jednym zdaniu. Jedna z nich to realna zmiana w przepisach. Druga to głosowanie, w którym właśnie nie było nic o prawie pracy. Pomylenie tych dwóch kosztuje realnie: albo zbyt dużo stracisz, albo wręcz przeoczysz zmianę, która Cię dotyczy.
W artykule piszę o stanie na 30 września 2026. Wszystko, co poniżej, opieram na materiałach Federalnego Urzędu Gospodarki (SECO) i serwisie informacyjnym SRF. Tam, gdzie zmiana jest dopiero decyzją parlamentu, a nie obowiązującym prawem, zaznaczam to wprost.
Głosowanie 27 września 2026 nie dotyczyło ustawy pracy
Jeśli szukałeś informacji o tym, co Szwajcaria zdecydowała w sprawie prawa pracy 27 września 2026, to mam dobrą wiadomość: nic takiego się nie wydarzyło. Na karcie głosowania były dwie inicjatywy i obie dotyczyły innych tematów.
Inicjatywa o trwałej neutralności Szwajcarii upadła z wynikiem 70,2 procent głosów przeciw, zarówno w głosowaniu ludowym, jak i międzykantonalnym. Inicjatywa o żywności odrzucono przy 72,5 procent przeciw. Żadna nie zmieniała ustawy pracy ani przepisów o wynagrodzeniu.
Frekwencja wyniosła 47 procent uprawnionych. Sama Rada Kantonów uznała wynik za niezadowalający. Warto to zapamiętać jako punkt odniesienia: kiedy w październiku albo w listopadzie pojawi się nagłówek o głosowaniu, które „dotyczy pracy", w pierwszej kolejności sprawdź, czy chodzi o Szwajcję federalną, czy o jeden z kantonów, bo to dwie zupełnie różne rzeczy.
Minimalna płaca w Szwajcarii to dobór tematów w głosowaniach komunalnych. Miasto Lucerna utrzymało swoją miejską płacę minimalną w wysokości 22,75 franków na godzinę, a mieszkańcy opowiedzieli się przeciw jej zniesieniu z wynikiem 67,6 procent przeciw. To nie jest stawka ogólnoszwajcarska. Krajowej płacy minimalnej w Szwajcarii po prostu nie ma i o tym pisałem osobno.
Co Rada Kantonów zdecydowała 29 września 2026
Jedna decyzja z ostatniego tygodnia dotyczy pracy, ale inaczej, niż sugeruje tytuł większości tekstów. Rada Kantonów, czyli jedna z dwóch izb parlamentu, wprowadziła do negocjowanego pakietu umów ze Unią Europejską opłatę sterującą (Lenkungsabgabe). Chodzi o mechanizm, który pozwala Szwajcarii ograniczyć napływ pracowników z UE, gdy przekroczone zostaną określone progi.
Rada Kantonów zobowiązała też rząd federalny do corocznej oceny, czy te progi zostały przekroczone. Jest ich cztery: saldo napływu netto z UE, liczba nowych osób przyjeżdżających do pracy zza granicy, wzrost bezrobocia oraz odsetek osób korzystających z pomocy społecznej.
Dla pracownika z Polski najważniejsze jest jedno zdanie z tego pakietu, które brzmi: opłata ma obejmować również osoby z państw trzeciich, ale dopiero po aktywacji klauzuli ochronnej. Polska nie ma ze Szwajcarią umowy bilateralnej, więc nie korzystasz z uprawnień, które przysługują obywatelom UE. To nie znaczy, że nowy mechanizm Cię nie dotyczy. Znaczy, że nie obowiązuje Cię teraz.
Jeżeli jesteś obywatelem UE albo krajem z objętym bilateralami, warto przeczytać osobno, jak wygląda wjazd i praca na tej podstawie.
Kto płaci opłatę i czego ona jeszcze nie znaczy
Opłata ma być pobierana od pracodawcy, nie od pracownika. Ustalenie Rady Kantonów jest tu dość konkretne: ściąga się ją w firmach zatrudniających pracowników najemnych, a przy rodzinach obowiązkiem podatkowym objęte są pełnoletnie osoby towarzyszące. Wpływy mają trafić do ludzi, a nie do federalnej skarpetki.
Tu trzeba zatrzymać się na chwilę, bo łatwo wyprzedzić fakty. To jest decyzja jednej izby parlamentu, a nie obowiązująca ustawa. Nie ma daty wejścia w życia, nie ma kwot, nie ma podstawy obliczeniowej. W materiale prasowym są wzmianki o ustalaniu stawek minimalnych, ale żadnych liczb nie opublikowano.
Sam federalny minister sprawiedliwości Beat Jans przyznał, że wdrożenie opłaty napotyka poważne bariery prawne i biurokratyczne. To znaczy coś ważnego: nawet jeśli decyzja przejdzie w Radzie Narodowej i trafi pod głosowanie, droga do faktycznego poboru jest długa.
Druga sprawa, o której warto wiedzieć: zaświadczenie o niekaralności przy wjeździe. Rada Kantonów przyjęła je w głosowaniu jawnym na wniosek prezydenta izby. Dotyczy obywateli UE. Minister przypomniał przy okazji, że taki obowiązek nie był częścią mandatu negocjacyjnego. Komisja przedsejmowa proponowała wersję łagodniejszą, wymagającą zaświadczenia tylko przy konkretnym podejrzeniu. Rada przyjęła powszechny obowiązek, co wywołało opór części deputowanych.
Co realnie się zmieniło dla osoby z bezrobotnością
To jest jedyna część decyzji, która ma wymiar bezpośrednio dotyczący prawa do pobytu. Na wniosek deputowanej Esther Friedli Rada Kantonów zaostrzyła zasady stałego pobytu dla obywateli UE. Osoba bez pracy albo pobierająca pomoc społeczną nie dostanie wniosku o pozwolenie na pobyt stały, a pięcioletni termin nabycia prawa pobytu zaczyna biec od nowa.
Pięć lat to liczba, którą warto zapamiętać, bo pojawia się w wielu kontekstach związanych z pobytem. Jak przedłużanie pobytu ma wyglądać, opisałem osobno.
Rząd federalny zgłosił zastrzeżenie prawne: jego zdaniem ogólne wyłączenie z prawa do stałego pobytu osób korzystających z pomocy społecznej nie mieści się w zakresie wolnego przepływu osób. To spór, który warto śledzić, bo ostateczne brzmienie przepisu zależy od dalszych etapów. Kantonzy w międzyczasie zachowują się różnie przy zaświadczeniach o niekaralności i to się zmienia niejednolicie.
Dla Polaka spoza UE ten zapis dziś nie obowiązuje. Dla kogoś, kto ma już pozwolenie G i myśli o drobnej pracy z uboczu, warto pamiętać, że Rada Kantonów wspomniała osobno o ryzyku zbyt marginalnego zatrudnienia jako przesłance do dokładniejszej kontroli przy wniosku o pobyt stały.
Części, które łatwo sprawdzić i które nie zmienią się od głosowania
O ile przepisy objęte politycznym sporem są w zawieszeniu, o tyle ramy prawa pracy, które możesz wykorzystać przy negocjowaniu umowy albo przy zmianie pracodawcy, są ustawione od dawna i trwają. Warto je znać, bo to one faktycznie chronią Twój czas i wynagrodzenie.
Pierwsza sprawa to limity tygodniowego czasu pracy. W Szwajcarii obowiązuje 45 godzin tygodniowo w przemyśle, dla personelu biurowego, pracowników technicznych oraz w dużych sieciach handlu detalicznego. Dla wszystkich pozostałych pracowników limit wynosi 50 godzin tygodniowo.
Druga sprawa dotyczy ewidencji czasu pracy i jest częstszym tematem rozmów rekrutacyjnych w branży serwisowej. Artykuł 46 szwajcarskiej ustawy o pracy zobowiązuje pracodawcę do przechowywania dokumentów, z których wynikają dane potrzebne do przestrzegania przepisów, w tym godzina rozpoczęcia i zakończenia pracy w każdym dniu oraz tygodniu. Do tego czasu nadgodzin i przerwy trwające co najmniej pół godziny.
Wyjątki od szczegółowej ewidencji wprowadzono w 2016 roku. W zakładach zatrudniających mniej niż 50 pracowników uproszczoną ewidencję można uzgodnić indywidualnie z każdym pracownikiem na piśmie. Federalny urząd gospodarki nie udostępnia wzoru takiej umowy, więc to pracodawca musi wskazać rozwiązanie pasujące do jego procesów.
Przy zmianie pracy masz dwie rzeczy, o które warto zapytać wprost: kto prowadzi ewidencję czasu i czy Twoja umowa przewiduje pracę zdalną w granicach obowiązujących przepisów. To kwestia znajomości języka w branży, ale i o nią chodzi przy wielu zmianach pracy.
Kiedy warto wrócić do tych przepisów
Są trzy sytuacje, w których te tematy wrócą do Twojej listy rzeczy do załatwienia. Pierwsza to wejście w życie pakietu umów z Unią Europejską. Dzisiaj nie ma tej daty, ale gdy się pojawi, wpłynie to na sposób zatrudniania pracowników z zagranicy, a więc na stanowiska, o które będziesz się ubiegał jako pracownik spoza Szwajcarii.
Druga sytuacja to decyzja Rady Narodowej. Rada Kantonów przyjęła poprawki jednym głosowaniem, ale zgodnie z zasadami parlamentarnymi trafią one jeszcze przed obie izby i komitet obu komór. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy zapisy przetrwają w tej formie.
Trzecia to kwestia, którą warto śledzić bezterminowo, bo dotyczy jednego konkretnego zapisu. Rada Kantonów wspomniała o ryzyku zbyt marginalnego zatrudnienia jako przesłance do dokładniejszej kontroli przy wniosku o pobyt stały. Jeśli pracujesz na pozwoleniu G albo planujesz o nie występować, to przeczytaj ten fragment jeszcze raz przy okazji sprawdzania granic swojego pozwolenia na pobyt.
Czego nie udało się ustalić
Wolałbym powiedzieć wprost, czego nie mam, niż podać liczbę, której nie da się zweryfikować. W materiałach, które przejrzałem, nie znalazłem żadnej informacji o okresie wypowiedzenia obowiązującym w Szwajcarii ani o okresie próbnym. Nie znalazłem też żadnych danych liczbowych o wynagrodzeniach, o stawkach opłaty sterującej ani o dacie wejścia w życia pakietu umów z Unią Europejską. Kwot tej opłaty po prostu nie ogłoszono.
Nie znalazłem również informacji o procedurze pozwolenia na pracę dla obywatela państwa trzeciego w 2026 roku. To osobny temat i pozwolenie na pracę ma własne wymagania, niezależne od tego, co dzieje się w Bernie.
Jeśli rozważasz konkretną zmianę i potrzebujesz odpowiedzi na pytanie o okres wypowiedzenia albo o wysokość opłaty, nie opieraj się na stronach informacyjnych. Wejdź do organizacji wspierających Polaków w Szwajcarii i zapytaj o stan na dany dzień. Prawo pracy to jedno z tych miejsc, gdzie roczna aktualizacja strony nie wystarczy, bo zmiany przychodzą w różnym tempie i często dopiero na etapie konkretnej decyzji administracyjnej.
Na koniec jedna uwaga o tym, dlaczego ten artykuł nie wygląda tak, jak zapowiada tytuł. Pisanie go zaczynam 30 września 2026, trzy dni po głosowaniu i dzień po decyzji Rady Kantonów. Tyle wiem z materiałów źródłowych: obiecanego w wielu komentarzach wejścia w życie zmian ustawy o wynagrodzeniu nie było, a te, które są w drodze, dotyczą głównie legalnej migracji z Unii Europejskiej, a nie poziomu zarobków. Dla kogoś, kto wybiera między dwiema ofertami pracy, to w tej chwili różnica między planem, który da się porównać, a decyzją, która nie zacznie obowiązywać w przewidywalnym terminie.


