Przejdź do treści
Praca w Szwajcarii
Ogólne10 min czytania

Plan awaryjny: co robisz, jeśli po roku w Szwajcarii nie masz B1

Rok po przyjeździe, a ty nadal nie masz B1. Najpierw najważniejsza rzecz: nikt nie odbiera Ci przez to pozwolenia na pracę. W Szwajcarii nie ma przepisu, który mówi bez B1 zostawiasz zezwolenie - sprawdziłem strony urzędowe i takiego progu nie ma. Nie dla przedłużenia pozwolenia B, nie dla zmiany pracodaw

Kobieta siedzi tyłem przy stole z laptopem i notatnikiem, patrząc na miasto nad wodą w deszczowy dzień
Plan awaryjny: co robisz, jeśli po roku w Szwajcarii nie masz B1 — Praca w Szwajcarii.

Rok po przyjeździe, a ty nadal nie masz B1. Najpierw najważniejsza rzecz: nikt nie odbiera Ci przez to pozwolenia na pracę. W Szwajcarii nie ma przepisu, który mówi „bez B1 zostawiasz zezwolenie” - sprawdziłem strony urzędowe i takiego progu nie ma. Nie dla przedłużenia pozwolenia B, nie dla zmiany pracodawcy, nie dla przejścia na zezwolenie osiedleńcze C. Brak B1 boli Twoją rozmowę rekrutacyjną i Twoje szanse na awans, ale nie Twoją kartę pobytu. To zmienia cały plan awaryjny: nie musisz ratować dokumentów, musisz naprawić sytuację zawodową.

Ten tekst jest dla osób, które wyjechały z planem „rok i mam B1”, a rok minął. Nie jest po to, żeby powtarzać, że trzeba się uczyć. Jest po to, żebyś miał pięć realnych wyjść i wiedział, które Cię dotyczy.

Brak B1 nie odbiera Ci pozwolenia - i to zmienia plan

Zezwolenie dla obywatela UE lub EFTA jest ważne w całym kraju i pozwala zmienić pracę albo pracodawcę. Tak po prostu, bez pytania o certyfikat. Jego okres ważności zależy od długości zatrudnienia, nie od Twojego poziomu językowego - tak pisze serwis federalny ch.ch. To jedno zdanie rozbija cały lęk, który ciągnie się przez pierwszy rok.

Mechanizm jest prosty i warto go znać. Każdy, kto pracuje dłużej niż trzy miesiące, potrzebuje zezwolenia; wniosek składa się w gminie przed rozpoczęciem pracy, a do dokumentów należy potwierdzenie zatrudnienia albo umowa. Wszystko to dotyczy pracy. Język pojawia się w tym procesie jako wymóg Twojego przyszłego pracodawcy wobec osób spoza UE, którzy potrzebują zezwolenia na pracę: wtedy pracodawca musi wykazać, że zatrudnia Cię w interesie gospodarczym Szwajcarii i nie znalazłby pracownika na rynku krajowym ani unijnym, a warunki muszą być takie same jak dla Szwajcara. Ale to nie jest kryterium poziomu B1. To kryterium rynku pracy.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, warto uporządkować resztę formalności, bo one mają terminy, których język nie dotyczy. Meldunek w gminie masz 14 dni od przyjazdu i przed nim nie wolno zaczynać pracy; kasa chorych to 3 miesiące. Te zasady są takie same dla każdego, kto przyjechał, i warto je mieć domknięte, zanim zaczniesz rozważać zmianę pracy.

Co jednak jest wymagane - trzy miejsca, w których język wchodzi do gry

Są trzy miejsca, gdzie poziom języka faktycznie pojawia się w przepisach. Żadne z nich nie dotyczy B1 dla pracownika z zezwoleniem B, ale wszystkie trzy warto znać, bo to one decydują o twoim planie na lata, nie na następne trzy miesiące.

Po pierwsze: łączenie rodziny. Jeśli kiedyś będziesz w Szwajcarii sam, a partnerka lub partner dołącza z zagranicy, osoba ta musi mieć zaświadczenie o uczestnictwie w kursie językowym - chyba że potrafi się porozumieć w języku używanym tam, gdzie mieszkacie. Wymagany poziom to minimum A1, i to tylko ustne. To jedyny próg językowy, jaki znalazłem w całym materiale urzędowym. Nie jest wyższy niż poziom, na którym uczą się dzieci w pierwszych klasach, i nie jest progiem dla pracownika. Warto o nim wiedzieć, bo na rynku kursów usłyszysz pewnie coś zupełnie innego.

Po drugie: pozwolenie B i rodzina razem. Zezwolenie B nie daje automatycznie prawa do łączenia rodziny - w przeciwieństwie do pozwolenia C. Może zostać przyznane, ale to już decyzja urzędu. Pozwolenie B a C różnią się zakresem uprawnień i to widać właśnie tutaj. Kolejny powód, żeby po pierwszym etacie myśleć o stabilizacji, a nie tylko o języku.

Po trzecie: obywatelstwo, i to najdalej. Obywatelstwo zwyczajne wymaga 10 lat pobytu i zezwolenia osiedleczego C. Czas na pozwoleniu B i C liczy się w całości, na F tylko w połowie, a pobyt na L - czyli krótkoterminowym - w ogóle się nie liczy. To jedna z najważniejszych liczb w całym tym temacie: rok na zezwoleniu L „nie zapisuje się” w Twoim koncie na przyszłość. Do tego prawo kantonalne dokłada od dwóch do pięciu lat pobytu w konkretnej gminie i kantonie, a procedurę prowadzą kantony. Rząd federalny wymaga „skutecznej integracji” i znajomości szwajcarskiego sposobu życia, ale nie podaje w przepisie liczby, a kantony mogą dorzucić własne wymogi integracyjne. Innymi słowy: poziom, o którym dziś myślisz, oceniają później i nie jednoznacznie - dlatego warto sprawdzić przepisy swojego kantonu, a nie wierzyć kursowi, który obiecuje, że „po B1 zostaje już tylko formalność”. Formalności zostaje sporo.

Droga 1: zostać i zmienić rolę

Najczęstsza i najtańsza. Nie ruszasz się z kraju, nie ruszasz kantonu, nie zaczynasz od nowa - zmieniasz to, w czym pracujesz. Zezwolenie pozwala zmienić pracodawcę, więc formalnie nie ma się o co martwić.

Praktycznie: przejrzyj swoje zadania pod kątem tego, ile z nich naprawdę wymaga rozmowy z klientem, a ile jest pracy przy stanowisku, z instrukcją i w zespole. W wielu etatach możliwe są dwa poziomy obecności językowej w tym samym zespole - ktoś, kto fizycznie pracuje, i ktoś, kto rozmawia z klientami i pisze oferty. Nie zawsze da się przejść na to drugie bez rozmowy, ale zawsze warto o to zapytać. Rozmowa w tym zespole, jeśli w ogóle się odbywa, jest zwykle krótka i konkretna, a nie egzamin z gramatyki.

Druga sprawa to awans wewnątrz firmy. Awans w Szwajcarii często oznacza dokładnie to, czego się boisz - więcej kontaktu. Ale to znaczy też, że masz rok, żeby się przygotować, i konkretny temat do nauki zamiast ogólnego „niemiecki ogólnie”. O tym, jak realnie wyglądają testy i rozmowy na poziomie B1 i B2, pisałem szerzej w tekście o rozmowach po niemiecku i testach na poziomie B1/B2.

Droga 2: sześć miesięcy, które już masz w kieszeni

Jeśli decyzja o odejściu z pracy jest już podjęta albo bliska, wiedz, że masz zapas. Obywatele UE i EFTA mogą przyjechać do Szwajcarii szukać pracy do 6 miesięcy: przez pierwsze 3 miesiące pozwolenie nie jest potrzebne, a potem dostajesz krótkoterminowe zezwolenie UE/EFTA ważne 3 miesiące w roku - pod warunkiem, że masz środki do utrzymania się. Ten limit dotyczy przyjazdu w celu szukania pracy, ale warto wiedzieć, jakie ramy on daje, gdy rozmawiasz z urzędem.

Uwaga na ubezpieczenia, bo to najczęstsze miejsce, w którym ludzie tracą pieniądze przy zmianie etatu. Prywatne ubezpieczenie od wypadków potrzebujesz tylko wtedy, gdy pracujesz mniej niż 8 godzin tygodniowo - powyżej tej granicy obowiązek leży po stronie pracodawcy, a składka idzie z pensji. Jeśli przechodzisz na krótszy wymiar, ten próg nagle staje się Twoim problemem. Zmianę ubezpieczyciela zdrowotnego zgłaszasz pisemnie i list musi dotrzeć do ubezpieczyciela do 30 listopada; przy ubezpieczeniu z franszyzą 300 CHF możesz rozwiązać umowę ze skutkiem na koniec czerwca, ale obowiązuje wtedy 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Warto to ustalić przed podpisaniem nowej umowy, nie po - szczegóły wypowiedzenia i okresu ochronnego opisałem przy zmianie pracy i okresie wypowiedzenia.

Droga 3: zmień język otoczenia, nie siebie

Szwajcaria ma cztery języki urzędowe i rynek pracy wygląda innego rodzaju zależnie od tego, gdzie pracujesz. To nie jest kwestia poziomu, tylko regionu: w Romandii dominuje francuski, w Ticino włoski, w kantons dwujęzycznych, takich jak Bern, Fryburg czy Glarus, języki mieszają się w praktyce codziennej. Jeśli Twoje B1 jest w języku, którego w Twoim kantonie nikt nie używa w pracy, to Twoja decyzja dotyczy miejsca, nie wysiłku.

Ten wariant ma sens wtedy, gdy realnie znasz drugi język albo masz wokół siebie ludzi, którzy go znają - bo uczenie się od zera francuskiego w Genewie to już nie jest plan awaryjny, to jest drugi projekt. Jeśli jednak francuski czy włoski to Twoje drugie obrząki, przeniesienie się zmienia Twoje realne szanse z dnia na dzień. O tym, jak wygląda rynek w kantons wielojęzycznych, pisałem osobno o francuskiem i włoskim w Genewie, Ticino i Valais. Pamiętaj tylko, że zezwolenie jest ważne w całym kraju, więc zmiana kantonu to wybór rynku pracy, a nie formalność.

Droga 4: kurs integracyjny sprawdź w kantonie, nie u sprzedawcy

Konfederacja, kantony i gminy prowadzą wspólną politykę integracji - i to na tym polega publiczna ścieżka nauki, o której mówi się przy okazji kursów komercyjnych. Realna dostępność i forma zależą od kantonu. Jedno zastrzeżenie, bo łatwo to pomylić: pełny dostęp do wszystkich kantonalnych środków integracyjnych od stycznia 2024 dotyczy osób ze statusem ochrony S, czyli uchodźców z Ukrainy, a nie ogółu przyjeżdżających. Nie obiecuj sobie więc, niż daje Twój kanton.

Co zrobić konkretnie: zapytaj w swoim kantonie o oferty kursów dla osób po przyjeździe i o ich koszt oraz to, czy prowadzą je instytucje akredytowane. Zajrzyj też do wydziału oświaty dorosłych w swoim regionie. Kursy na poziomie A2-B1 dla osób pracujących są zwykle prowadzone wieczorami lub w weekendy, bo format jest podparty o to, żeby dorosły człowiek z pracą mógł w ogóle przyjść.

Droga 5: wyjazd świadomy, a nie na panikę

Czasem najlepszym planem awaryjnym jest uczciwe zakończenie pobytu, a nie szukanie sposobu, żeby zostać za wszelką cenę. Dwie rzeczy warto przy tym wiedzieć. Pierwsza: jeśli byłeś na pozwoleniu krótkoterminowym, ten czas nie liczy się przy przyszłym staraniu o obywatelstwo; czas na B i C liczy się, na F w połowie. Druga: wyjazd przedłuża perspektywę, ale zamyka dostęp do rynku pracy, który w Szwajcariach realnie działa. Dlatego decyzja o powrocie ma sens wtedy, gdy masz na niego konkretny plan zawodowy w Polsce, a nie gdy pierwsza lepsza rozmowa z szefem nie poszła po Twojej stronie.

Jeśli do tego dochodzi rodzina, sprawdź wcześniej konsekwencje. Zezwolenie B nie daje prawa do łączenia rodziny automatycznie, a na wniosek masz co do zasady 5 lat, przy czym tylko rok przy dzieciach powyżej 12 lat. To terminy, które łatwo przegapić.

Rok pierwszy bez B1: kalendarz terminów do zapisania

Jeśli masz w głowie jeden arkusz z datami, to są pozycje, które dotyczą wszystkich i warto je mieć obok terminów związanych z pracą:

  • 14 dni od przyjazdu na meldunek w gminie, przed rozpoczęciem pracy.
  • 3 miesiące na wykupienie polisy w kasie chorych.
  • 30 listopada - ostatni dzień na wypowiedzenie zmiany ubezpieczyciela.
  • 8 godzin tygodniowo - granica, poniżej której ubezpieczenie od wypadków bierzesz na siebie.
  • 5 lat na wniosek o łączenie rodziny, 1 rok przy dziecku powdzeż 12 lat.
  • Rok na decyzję kantonalną po uzyskaniu federalnej licencji naturalizacyjnej - potem licencja wygasa.

Czego nie robić w tym roku

Nie ucz się na siłę, żeby zdobyć papier. Certyfikat, który masz, bo kupiłeś kurs, a nie dlatego, że umiesz się nim posłużyć, nie zmieni ani rozmowy, ani szansy na awans. Nikt w Szwajcarii nie pyta na rozmowie „jaki ma Pan certyfikat” - pyta, co Pan robił i czy dogaduje się Pan z klientem.

Nie panikuj decyzją podjętą w marcu po pierwszej trudnej rozmowie. Twój problem jest realny, ale jest rynkowy, nie formalny, a to ogromna różnica - sytuacje rynkowe da się naprawić w miesiące, sytuacje formalne w miesiące nie naprawisz. Nie bierz też kolejnego zobowiązania finansowego na kurs, dopóki nie sprawdzisz, ile realnie przemawiasz sam. Jeśli przy pierwszym podejściu nie odróżniałeś jeszcze dwóch czasów przeszłych, to poprawne diagnozy jest warte więcej niż trzeci poziom w CV. Zamiast dokładać kolejne godziny w pośpiechu warto zajrzeć do time-boxingu w nauce po pracy albo sprawdzić, jak wygląda rozkład nauki od zera do poziomu pracy w 12 miesięcy.

Jak ocenić decyzję bez paniki

Trzy pytania wystarczą. Czy Twoje pozwolenie jest bezpieczne? Tak - ważne w całym kraju, pozwala zmienić pracę, a poziom języka nie jest jego warunkiem. Czy Twoja praca zależy od języka? Jeśli tak, to jest zmienna, którą realnie da się zmienić - rolą, zespołem, a czasem kantonem. I czy potrzebujesz dziś decyzji, czy masz jeszcze kilka miesięcy? Jeśli kilka miesięcy - nie decyduj w ferwor. Poprawne pytanie nie brzmi „jak zostać w Szwajcarii za wszelką cenę”, tylko „co da mi największy zwrot z najmniejszego nakładu w najbliższych sześciu miesiącach”. Zwykle jest to jedna konkretna zmiana w jednej rozmowie.

Piszę z własnego doświadczenia i na bazie oficjalnych źródeł, ale przepisy zmieniają się i różnią między kantonami. Przy swojej sprawie zajrzyj do gminy, do kantonowego urzędu migracyjnego albo zapytaj doradcę. Wymogi integracyjne przy obywatelstwie ustala kanton, więc to tam szukaj odpowiedzi, jeśli planujesz zostać na dłużej.

Jeśli chcesz dostawać takie konkretne rozkłady - terminy, koszty, co załatwić najpierw - zapisz się na listę. Dołożę do niej oś czasu pierwszego roku w Szwajcarii, krok po kroku, żebyś nie musiał tego składać sam.

Przeczytaj też

Ogólne15 min czytania
Widok na miasto zza laptopa, kubka i notatnika na stole, z dwiema osobami siedzącymi tyłem w oddali

Kursy online a kursy w Szwajcarii — co realnie prowadzi do B1 przy pracy na etat

Naprawdę do B1 prowadzi tylko jedna rzecz: regularne mówienie po niemiecku z człowiekiem, najlepiej w małej grupie, w połączeniu z kursem przygotowującym do konkretnego egzaminu. Sama subskrypcja aplikacji, nawet najtańsza, nie daje poziomu, który da się wykazać wobec pracodawcy. Jeżeli pracujesz na etat, uczysz się w

Ogólne9 min czytania
Otwarty notatnik z długopisem na pierwszym planie, z osobą pracującą na laptopie w tle przy oknie

Jak uczyć się niemieckiego po pracy — time-boxing, rozmowy i realne tempo

Po ośmiogodziennej zmianie w złotej godzinie siadasz do notatnika i udajesz, że jeszcze tu zostałeś. Dwie godziny języka jednym ciągiem, potem trzy dni ciszy i wtorek od nowa. Brzmi znajomo? To najczęstszy sposób, w jaki ludzie uczą się niemieckiego w Szwajcarii, i jednocześnie ten, który działa najgorzej. Problem nie

Lista oczekujących

Ten temat to jeden rozdział z ebooka

„Pierwszy rok w Szwajcarii” powstaje teraz. Zostaw adres e-mail, a powiadomię Cię o premierze i o cenie dla listy.