Przejdź do treści
Praca w Szwajcarii
Praca10 min czytania

Gdzie w Szwajcarii brakuje rąk do pracy: jak to sprawdzić i skąd brać listy zawodów, zamiast zgadywać

Nie ma w Szwajcarii jednej listy zawodów z liczbą brakujących ludzi, i nie ma jej też dlatego, że nikt takiej nie publikuje. Są za to trzy konkretne miejsca, w których deficyt widać na własne oczy: coroczna lista zawodów objętych obowiązkiem zgłaszania ofert, którą ustala federalne SECO, wskaźniki wakatów publikowane d

Ilustracja pustych stanowisk w hali przemysłowej obok rosnącej kolejki pracowników, płaskie kształty na jasnym tle.
Gdzie w Szwajcarii brakuje rak do pracy i jak to sprawdzic.

Nie ma w Szwajcarii jednej listy zawodów z liczbą brakujących ludzi, i nie ma jej też dlatego, że nikt takiej nie publikuje. Są za to trzy konkretne miejsca, w których deficyt widać na własne oczy: coroczna lista zawodów objętych obowiązkiem zgłaszania ofert, którą ustala federalne SECO, wskaźniki wakatów publikowane dla szwajcarskich sektorów i regionów przez EURES, oraz wykazy regionalnych centrów pracy. Poniżej pokazuję, co z tych źródeł realnie wynika, gdzie liczyć się z brakiem rąk, a gdzie z nadpodażem - i dlaczego katalog ogłoszeń to zupełnie co innego niż lista zawodów.

Co mówią dane krajowe: trzy grupy zawodów, nie dwadzieścia

Najczęstszy błąd to szukanie zestawienia typu „top 20 zawodów, w których brakuje ludzi w Szwajcarii". Takiego zestawienia nie ma, a dostępne dane wskazują coś mniej efektownego i przez to bardziej użytecznego: na poziomie całego kraju wskaźnik wakatów w 2023 roku wyniósł 2,1 procent, wobec 1,6 procent przed 2020 rokiem.

„W 2024 roku w Szwajcarii grupami zawodowymi z najwyższą częstością występowania zawodów deficytowych byli: specjaliści w dziedzinie nauk i inżynierii, specjaliści ochrony zdrowia oraz specjaliści technologii informatycznych i komunikacyjnych."

To cała lista krajowa, jaką znajdziesz w jednym wiarygodnym miejscu. Trzy grupy, nie trzydzieści. Wszystko, co pisze się w artykułach o „zawodach przyszłości w Szwajcarii" jako o jednym bloku, w rzeczywistości rozsypuje się na dziesiątki konkretnych zawodów, które różnią się między sobą na poziomie wymagań, płacy i tego, jak łatwo w nie wjechać z zewnątrz.

Gdzie brakuje naprawdę: opieka, budownictwo, IT

Ochrona zdrowia to jedyna branża, o której niedobór piszą wszystkie siedem szwajcarskich regionów opisanych w raporcie EURES. Powód jest ten sam w Zurychu, w Ticino i w Mittelland: starzejące się społeczeństwo i rosnące potrzeby.

„Opieka zdrowotna: panuje silny popyt na specjalistów ochrony zdrowia, w tym pielęgniarki, lekarzy i asystentów medycznych, napędzany starzeniem się populacji i rosnącymi potrzebami zdrowotnymi." - region Zurych

„Opieka zdrowotna: występuje znaczny popyt na pielęgniarki, opiekunów i wysoko wykwalifikowany pracowników medycznych. Starzenie się populacji i rosnące potrzeby zdrowotne przyczyniają się do niedoboru." - Espace Mittelland

Budownictwo ma tę samą strukturę, ale daje się przetłumaczyć na konkretne zawody, co przy szukaniu pracy robi różnicę. W raporcie padają elektrycy, hydraulicy, stolarze i robotnicy budowlani. W zleceniach przemysłowych dochodzą operatorzy obrabiarek CNC i mechanicy. Warto sprawdzić przy okazji, że tam brakuje nie tylko ludzi do pracy przy etapie, ale też do obsługi maszyn - a to zawody, w których polscy pracodawcy często szukają ludzi z doświadczeniem przemysłowym.

„Budownictwo: występuje niedobór wykwalifikowanych rzemieślników, takich jak elektrycy, hydraulicy i stolarze, głównie z powodu boomu w budownictwie i trwającego rozwoju miast." - region Zurych

Trzecia grupa to informatyka i inżynieria. Zurych jest tu najbardziej jednoznaczny: raport wprost mówi o niedoborze specjalistów IT, programistów, analityków danych i specjalistów od cyberbezpieczeństwa. W innych regionach lista jest podobna, tylko mniej ekscytująca. Do tego dochodzą inżynierowie mechaniczni, elektryczni i budowlani - a w Nordwestschweizie raport wskazuje dodatkowo przemysł farmaceutyczny i precyzyjny jako motor zapotrzebowania.

Wskaźnik wakatów pokazuje, gdzie jest wolne miejsce, ale nie gwarantuje łatwego wejścia

Drugie źródło, też oficjalne, daje ranking sektorów. To nie jest lista deficytów, tylko odsetek miejsc pracy, które pozostają puste. Warto trzymać obie rzeczy osobno.

SektorWskaźnik wakatów 2023
Zaopatrzenie w energię, gaz, parę i klimatyzację3,6%
Działalność naukowa, zawodowa i techniczna3,1%
Informacja i komunikacja2,8%
Przetwórstwo przemysłowe2,7%
Działalność finansowa i ubezpieczeniowa2,5%
Hotelarstwo i gastronomia2,4%
Opieka zdrowotna i praca socjalna2,3%
Budownictwo2,1%
Transport i magazynowanie1,8%
Edukacja0,6%

Z tej tabelki widać dwie rzeczy warte zapamiętania. Po pierwsze, hotelarstwo i gastronomia mają jeden z wyższych wskaźników, ale niedobór dotyczy tam stanowisk sezonowych, głównie w hotelach, restauracjach i obsłudze wydarzeń. Raport podkreśla to osobno w każdym regionie, z wzmianką o szczytach letnich i zimowych.

„Hotelarstwo i turystyka: stanowiska sezonowe w hotelach, restauracjach i przy wydarzeniach często borykają się z niedoborem, szczególnie w szczytowych sezonach turystycznych i przy dużych wydarzeniach." - region Zurych

Po drugie, edukacja ma w tabeli najniższy wskaźnik ze wszystkich sektorów. Jednocześnie w części regionalnej tego samego raportu czytamy o niedoborze nauczycieli, szczególnie w przedmiotach specjalistycznych i we wczesnym wspomaganiu dzieci. To nie jest sprzeczność, tylko różnica rodzaju deficytu: brakuje ludzi z konkretnym przygotowaniem, a nie brakuje etatów. Z mojego doświadczenia warto sprawdzać obie rzeczy osobno - niski wskaźnik wakatów nie wyklucza, że konkretna specjalizacja jest w danym kantonie naprawdę poszukiwana.

Strony, na których brakuje rąk, jest więcej

Ten sam raport ma osobne bloki o nadpoborach, i one są równie użyteczne jak lista niedoborów. W administracji i pracach biurowych kandydatów jest nadwyżka, między innymi przez automatyzację. Podobnie w handlu detalicznym na stanowiskach początkujących, bo sprzedaż online zabiera część obsługi sklepów. W pracach, które wymagają minimalnych kwalifikacji, nadpodaż jest związany z automatyzacją i technologią. W Zurychu nadmiar wskazano też w projektowaniu i mediach, gdzie pojawia się dużo absolwentów. Hotelarstwo ma tę drugą stronę medalu: niskoskwalifikowane prace usługowe bywają nadpopytane poza szczytem.

To jest informacja praktyczna, bo oszczędza czas. Jeśli jedziesz do Szwajcarii z doświadczeniem administracyjnym albo ze skończonym handlem, łatwiej będzie znaleźć pracę w zawodzie, którego tam naprawdę brakuje. A przy okazji warto zerknąć na stanowiska w budownictwie w Szwajcarii, gdzie rynek jest m.inet od strony podaży.

Skąd brać listy zawodów, a nie strzelać w ciemno

Tu dochodzimy do sedna. Istnieją trzy miejsca, które warto odwiedzać regularnie, zamiast liczyć na to, że ktoś opublikuje gotową listę.

Lista zawodów objętych obowiązkiem zgłaszania ofert, prowadzona przez SECO. Zgodnie z prawem obowiązek zgłoszenia oferty do regionalnego centrum pracy obejmuje te grupy zawodowe, obszary działalności lub regiony gospodarcze, w których ogólnoszwajcarska stopa bezrobocia sięga 5 procent lub jej przekracza. Listę zawodów objętych tym obowiązkiem ustala federalne sekretariatariat do spraw gospodarki SECO od nowa co roku. To jest właśnie ta lista, której szukasz: nie ogólna „lista brakujących zawodów", tylko oficjalny wykaz, na którym pracodawca musi się oprzeć przy zatrudnianiu cudzoziemca spoza UE i EFTA.

Regionalne centra pracy oraz EURES. Oferty pracy w Szwajcarii trzeba co do zasady zgłaszać do regionalnych centrum zatrudnienia, czyli RAV. Jednocześnie oferta powinna być ogłoszona w europejskim systemie EURES. W tym samym systemie publikowane są raporty o sytuacji na rynku pracy, w tym ten, z którego pochodzą liczby przytoczone wyżej.

Job Room, portal federalny urzędów pracy. Oferta musi być opublikowana w tym portalu przez pięć dni roboczych, zanim można ją dać dalej. Przy okazji działa mechanizm, o którym rzadko się słyszy: osoby zarejestrowane w RAV są informowane w pierwszej kolejności o ofertach w zawodach o wysokim bezrobociu.

Do tego dochodzą komercyjne portale, w których realnie publikują się oferty. W raporcie EURES jako główne platformy podane są jobs.ch, jobup.ch i indeed.ch, obok federalnego Job Room. Dla szukającego z Polski przydatny bywa też polskojęzyczny katalog z podziałem na regiony i grupy zawodowe, gdzie można zawęzić ofertę do konkretnego kantony, na przykład przy pracy sezonowej przy warzywach.

Polak: deficyt to dla ciebie bariera, a nie ułatwienie

To jest punkt, który warto przeczytać dwa razy. Szwajcaria ma dualny system. Osoby z krajów UE i EFTA mają dzięki umowie o swobodzie przepływu osób prosty dostęp do szwajcarskiego rynku pracy, niezależnie od kwalifikacji. Osoby z państw trzecich, czyli w tym Polacy, są dopuszczane komplementarnie, w ograniczonym zakresie, i tylko wtedy, gdy na rynku krajowym oraz rynkach UE i EFTA nie ma osób o pierwszeństwie zatrudnienia.

„Dopuszczenie osób z państw trzecich jest możliwe dopiero wtedy, gdy na krajowym rynku pracy oraz na rynkach pracy krajów UE i EFTA nie ma do dyspozycji osób z pierwszeństwem. […] Pracodawcy muszą wykazać, że mimo szeroko zakrojonych poszukiwań nie udało się zatrudnić odpowiednich pracowników z pierwszeństwem."

W praktyce oznacza to, że pracodawca musi udokumentować bezskuteczne poszukiwania: ogłoszenia w prasie branżowej, na portalach, w mediach społecznościowych, ewentualnie przez agencje. W Zurychu, gdzie mieszkam już drugi rok, zauważyłem, że ta procedura jest dla wielu polskich pracodawców barierą wejścia, a nie ułatwieniem. Dlatego oferta z ogłoszenia „znajdziemy dla Pana zezwolenie" wymaga sprawdzenia - a nie ufania na wyczucie. Zasady i wymagania opisuje przewodnik po zezwoleniu na pracę.

Kolejna sprawa, która wpływa na wybór zawodu: wynagrodzenie cudzoziemca musi odpowiadać miejscowym, zawodowym i branżowym warunkom. Część branżów zapisuje je w układach zbiorowych obowiązujących w całym kraju albo przynajmniej w kantonie. To zresztą wyjaśnia, dlaczego samo pytanie „czy ta praca jest w Szwajcarii potrzebna" nie wystarczy - trzeba jeszcze zapytać, ile ta praca kosztuje w danym układzie. Zasady wynagradzania opisuję osobno w artykule o płacach.

Jak czytać liczby, żeby nie wpaść w pułapkę

Cztery pułapki, na które sam wpadłem, zanim nauczyłem się czytać te zestawienia.

Wakat to nie to samo co brak rąk. Wysoki wskaźnik wakatów w branży oznacza dużo wolnych etatów. Nie oznacza, że każdy dostanie pracę. Sektor o dużym wskaźniku może jednocześnie mieć dużo osób z odpowiednimi kwalifikacjami.

Deficyt ilościowy i jakościowy to dwie różne rzeczy. Brak nauczycieli w szkołach to często brak konkretnej specjalizacji przy jednocześnie niskim wskaźniku wakatów w całej edukacji.

Uważaj na mianownik. Wskaźnik zatrudnienia podawany dla całej Szwajcarii dotyczy grupy w wieku 15-64 lata i wynosi 80,7 procent. Dane regionalne liczone są od 15. roku życia i wychodzą znacznie niżej. Porównanie tych dwóch liczb nie ma sensu i w tekstach publicystycznych spotkasz je regularnie.

Raport regionalny to nie to samo co raport kantonalny. Dane EURES dzielą Szwajcarię na siedem dużych regionów, nie na 26 kantonów. To, co dzieje się w jednym kantonie, znika w średniej. Dla porównania: bezrobocie w 2023 roku wyniosło 6,6 procent w regionie Jeziora Genewskiego i 6,5 procent w Ticino, przy 2,6 procent w Szwajcarii centralnej. To rozstrzał różnicę w podejściu do szukania pracy bardziezo niż jakikolwiek ogólny ranking zawodów.

Taką różnicę widać też w praktyce ofert. Gdzie indziej pierwsze ogłoszenie o pracę w hotelarstwie dostaniesz od razu, a gdzie indziej trzeba szukać miesiącami, bo nie ma listy, która powiedziałaby ci to z góry. Dlatego mój materiał o szukaniu pracy w Szwajcarii traktuj jako instrukcję do składania aplikacji, a powyższą listę źródeł jako instrukcję do wyboru branży. Osobno warto przeliczyć, ile realnie zostaje z podwyżki po podatkach i kosztach, o czym pisałem przy realnych zarobkach i kosztach.

Co z tym zrobić, zanim wyjedziesz

Ustal kolejność. Najpierw wybierz zawód, nie kraj. Lista deficytów, o której mowa wyżej, jest zbudowana wokół zawodów i branż, a rynek pracy działa na poziomie kantony, więc dopiero po wyborze zawodu warto zawęzić obszar. Dopiero potem sprawdź kwalifikacje i dopuszczenie do pracy, a na końcu warunki finansowe w układzie zbiorowym obowiązującym w danej branży.

Nie opieraj decyzji na ogłoszeniach z portali ani na artykułach o „zawodach przyszłości". Jedne i drugie mówią o rynku pracy, a nie o brakach. Jedno jest żywą ofertą, drugie opowieścią. O realnych kosztach życia i zarobkach pisałem osobno, żeby nie mieszać tych dwóch rzeczy.

Jeśli chcesz dostawać takie zestawienia, zamiast szukać ich po omacku, zapisz się na listę. Przy okazji dostaniesz oś czasu pierwszego roku w Szwajcarii, bo formalności po przyjeździe potrafią zaskoczyć bardziej niż brak rąk do pracy.

Piszę na podstawie raportów EURES i materiałów federalnego sekretariatu do spraw gospodarki. Listę zawodów objętych obowiązkiem zgłaszania ofert SECO aktualizuje raz w roku, a dane o rynku pracy pojawiają się z opóźnieniem, więc przed własną sprawą zajrzyj do aktualnej wersji i do swojego kantonalnego urzędu pracy. Przepisy różnią się między kantonami.

Przeczytaj też

Lista oczekujących

Ten temat to jeden rozdział z ebooka

„Pierwszy rok w Szwajcarii” powstaje teraz. Zostaw adres e-mail, a powiadomię Cię o premierze i o cenie dla listy.