
Sam angielski wystarczy w Szwajcarii tylko w części miejsc: w międzynarodowych firmach, na uczelniach i w organizacjach międzynarodowych. W małych szwajcarskich firmach, w urzędzie i w codziennym życiu przyda Ci się język regionu, w którym mieszkasz. Angielski nie jest w Szwajcarii językiem urzędowym, więc nie załatwisz w nim wszystkiego.
Zanim zaczniesz szukać pracy albo mieszkania, warto wiedzieć, jaki język obowiązuje w Twoim kantonie. Rozpisuję to poniżej, razem z tym, gdzie angielski działa, a gdzie zostawi Cię z niczym.
Jakie języki są urzędowe w Szwajcarii?
Szwajcaria ma cztery języki urzędowe: niemiecki, francuski, włoski i retoromański. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego (BFS) z 2020 roku niemiecki (razem z szwajcarskim niemieckim) jest głównym językiem dla około 62% mieszkańców, francuski dla około 23%, włoski dla około 8%, a retoromański dla około 0,5%. Reszta to języki imigrantów.
Ważne jest to, że języki nie są rozłożone równo. Francuski dominuje w kantonach Genewa, Jura, Neuchâtel i Vaud. Berno, Fryburg i Wallis są dwujęzyczne, niemiecko-francuskie. Włoski to język Ticino, a retoromański słychać tylko w trójjęzycznym kantonie Gryzonia. Reszta kraju mówi po niemiecku.
Co to oznacza dla Ciebie w praktyce
Praktyczny wniosek jest prosty: nie ma jednego „szwajcarskiego” języka, którego się uczysz. Uczysz się języka miejsca, w którym mieszkasz i pracujesz. Praca w Zurychu to niemiecki, w Lozannie francuski, w Lugano włoski. Zmiana kantonu może oznaczać zmianę języka, więc zanim podpiszesz umowę, sprawdź na mapie, gdzie faktycznie będziesz pracować.
Kiedy angielski wystarczy?
Angielski w pełni wystarcza w środowiskach międzynarodowych: na uczelniach, w organizacjach międzynarodowych i w korporacjach. Jest tam jednak wymagany na naprawdę dobrym poziomie, a nie na „jakoś dam radę”. Dodatkowo, jeśli masz kompetencje, których pracodawcy szukają i jest ich mało, język lokalny schodzi na dalszy plan.
Według BFS około 21% pracujących w Szwajcarii używa angielskiego w pracy regularnie, a wśród osób, które uczą się języków, angielski jest najczęściej wybieranym we wszystkich regionach językowych. Angielski jest więc czymś w rodzaju piątego języka, tylko nieoficjalnym.
Warto też pamiętać, że Szwajcarzy są przyzwyczajeni do wielu języków. Według BFS prawie 68% stałych mieszkańców w wieku 15 lat i więcej używa co najmniej raz w tygodniu więcej niż jednego języka. W praktyce oznacza to, że rozmowa w pracy może w jednym zdaniu przeskoczyć z niemieckiego na angielski i z powrotem, więc dobrze rozumieć choć podstawy kilku z nich.
Kiedy angielski nie wystarczy?
Trudniej jest w mniejszych, lokalnych firmach. Każda praca, w której kontaktujesz się z klientami albo sąsiadami, wymaga przynajmniej komunikatywnej znajomości języka kantonu. Jeśli znasz tylko angielski i chcesz pracować z ludźmi bezpośrednio, na przykład jako opiekun osób starszych, Twoje możliwości ograniczają się głównie do środowiska ekspatów.
Zdarzają się też prace, gdzie na początek wystarcza prosty angielski: magazyny, produkcja, budownictwo albo prace sezonowe. Pisałem o tym szerzej w tekście o pracy w Szwajcarii bez znajomości języka. Nawet tam język lokalny ułatwia życie i pozwala szybciej awansować.
Angielski w urzędach i przy szukaniu mieszkania
Każdy obywatel ma prawo kontaktować się z administracją federalną w jednym z czterech języków urzędowych, a angielski na tej liście nie występuje. Formularze i pisma z urzędu dostaniesz więc po niemiecku, francusku lub włosku, zależnie od kantonu. W gminie i urzędzie kantonalnym obowiązuje język kantonu, więc pisma i formularze będą w tym języku.
To samo dotyczy szukania mieszkania: ogłoszenia, umowy najmu i korespondencja z zarządcą są zwykle w języku regionu. Angielski pomaga w rozmowie z życzliwą osobą, ale dokumenty nadal będą w lokalnym języku. Dlatego dobrze mieć pod ręką tłumacza w telefonie i kogoś zaufanego, kto sprawdzi umowę przed podpisaniem.
Szwajcarski niemiecki a niemiecki z podręcznika
Ta pułapka zaskakuje niemal wszystkich, którzy uczyli się niemieckiego w Polsce. W codziennej rozmowie mieszkańcy niemieckojęzycznej części kraju używają dialektów, czyli szwajcarskiego niemieckiego (Schweizerdeutsch), który znacząco różni się od standardowego niemieckiego. Po kursie z podręcznika możesz usłyszeć w sklepie coś, co brzmi zupełnie inaczej niż na lekcji.
Nie oznacza to, że nauka standardowego niemieckiego jest stratą czasu. Pisemnie i w urzędach funkcjonuje właśnie ta wersja, więc podstawy z podręcznika przydadzą się do umów, formularzy i maili. Zrozumienie dialektu przychodzi z czasem, w rozmowach z ludźmi. Traktuj to jako drugi etap, a nie powód do rezygnacji.
Który język wybrać na start?
Zacznij od kantonu, nie od modnego języka. Jeśli wiesz, że będziesz pracować w Bazylei, Zurychu czy Bernie, uczysz się niemieckiego. Jeśli celujesz w Genewę albo Vaud, uczysz się francuskiego. To banalne, ale łatwo kupić kurs niemieckiego, a potem dostać ofertę z Genewy.
Jeśli nie wiesz jeszcze, gdzie wylądujesz, angielski plus podstawy niemieckiego dają największy wybór ofert, bo niemieckojęzyczna część kraju jest największa.
Jeśli chcesz dostawać przypomnienia o terminach i krokach w pierwszym roku po przyjeździe, zapisz się na moją listę mailową, a wyślę Ci oś czasu pierwszego roku w Szwajcarii.
Piszę z własnego doświadczenia i na bazie oficjalnych źródeł (BFS, myswitzerland.com), ale wymagania językowe zależą od pracodawcy i kantonu. Przy konkretnej ofercie zapytaj rekrutera, jakiego języka naprawdę oczekuje.


