Pierwsza praca tymczasowa w Szwajcarii (Leiharbeit): jak wejść bez doświadczenia i co sprawdzić w umowie
W Szwajcarii praca tymczasowa nie jest tym samym co praca na czarno" i nie wymaga lat doświadczenia. Wchodzisz przez licencjonowaną agencję, agencja zatrudnia Cię na umowę, a Ty świadczysz pracę w firmie, do której Cię wysyłają. Umowa musi zawierać pięć obowiązkowych punktów - imię, data rozpoczęcia, funkcja, wynagrodz

W Szwajcarii praca tymczasowa nie jest tym samym co praca „na czarno" i nie wymaga lat doświadczenia. Wchodzisz przez licencjonowaną agencję, agencja zatrudnia Cię na umowę, a Ty świadczysz pracę w firmie, do której Cię wysyłają. Umowa musi zawierać pięć obowiązkowych punktów - imię, data rozpoczęcia, funkcja, wynagrodzenie i tygodniowy czas pracy. A zanim podpiszesz, sprawdź jedną rzecz: czy agencja w ogóle ma do tego prawo.
Czym jest Leiharbeit i kto jest Twoim pracodawcą
Federalny sekretariat ds. gospodarki (SECO) reguluje tę działalność ustawą o pośrednictwie pracy i wynajowaniu pracowników. Używa przy tym dwóch różnych pojęć, które łatwo pomylić. Pośrednictwo to dopasowanie kandydata do pracodawcy - na to potrzebne jest pozwolenie Vermittlungsbewilligung. Wynajowanie to coś innego: agencja zatrudnia pracownika, a potem udostępnia go innym firmom na określone zlecenia. SECO wprost zaznacza, że głównym zastosowaniem tego wariantu jest właśnie praca tymczasowa, czyli Temporärarbeit, i do niej wymagane jest osobne pozwolenie Verleihbewilligung.
Ta różnica ma praktyczny skutek. Twój pracodawcą prawnym jest agencja, nie firma, w której faktycznie pracujesz. Umowę podpisujesz z agencją i to agencja odprowadza za Ciebie podatki i ubezpieczenia społeczne. Ale SECO wyjaśnia też drugą rzecz, która zaskakuje wielu pierwszych wykonawców: przy wynajowaniu pracowników prawo do wydawania poleceń przechodzi do firmy, do której jesteś wysłany. Nie do agencji. Jeśli w umowie jest zapis o tym, komu podlegasz, sprawdź, czy to nie jest sprzeczne z prawem.
Jak sprawdzić, czy agencja ma prawo Cię zatrudnić
SECO dzieli uprawnienia na dwa szczeble. Działalność w Szwajcarii wymaga pozwolenia wydanego przez kanton, w którym agencja ma siedzibę. Jeśli agencja działa też przez granicę - a polska firma rekrutująca do Szwajcarii to robi - potrzebne jest dodatkowo zezwolenie federalne, które wydaje właśnie SECO. Agencja, która nie ma żadnego z tych papierów, nie ma prawa Cię zatrudnić, niezależnie od tego, jak dobrze brzmi jej oferta.
SECO prowadzi razem z kantonami elektroniczny rejestr licencjonowanych firm pośrednictwa i wynajowania, a w chwili pobrania danych było w nim zarejestrowanych ponad 7400 zakładów. To jest miejsce, w którym sprawdzisz agencję, zanim wyślesz do niej dokumenty. Jest też drugi portal, tym razem federalny, z publiczną informacją o pozwoleniach i adresami właściwych władz kantonalnych - arbeit.swiss.
SECO mówi wprost o zakazie, który porządkuje całą sytuację: „Der Verleih und die Vermittlung von Personal aus dem Ausland sind verboten" - wynajowanie i pośrednictwo personelu z zagranicy jest zabronione. W praktyce oznacza to jedno: pracodawcą w Szwajcarii może być wyłącznie agencja działająca na podstawie szwajcarskiego zezwolenia. Nie ma czegoś takiego jak legalna agencja „zagraniczna, ale legalna", bo zagraniczny wynajem po prostu nie jest dopuszczalny.
Pięć punktów, bez których umowa nie jest umową
To jest lista kontrolna, którą sprawdzisz w kilka minut. Według federalnego portalu ch.ch umowa o pracę musi zawierać co najmniej:
- imię pracownika i nazwę pracodawcy,
- datę rozpoczęcia zatrudnienia,
- funkcję, czyli to, za co faktycznie będziesz odpowiadał,
- wynagrodzenie i ewentualne dodatki do niego,
- tygodniowy wymiar czasu pracy.
Jeśli umowa jest ograniczona czasowo, pracodawca ma dodatkowo obowiązek jasno podać datę zakończenia. Tam, gdzie przewiduje się rozwiązania szczególne, na przykład zakaz konkurencji albo reguły dotyczące nadgodzin, one też muszą znaleźć się w treści umowy. To ostatnie zdanie jest najczęściej pomijane - i to ono decyduje, co się stanie, gdy praca zakończy się wcześniej, niż się spodziewasz.
Jedna rzecz, która zaskakuje: ch.ch informuje, że umowa zwykle zawierana jest na piśmie, ale umowy ustne również są dopuszczalne i mają tę samą moc prawną. Nie traktuj tego jako zgody na brak papierów. Umowa ustna daje Ci wszystkie prawa i nie daje Ci jednej rzeczy, której naprawdę potrzebujesz - dowodu, gdy coś pójdzie nie tak z wypłatą albo zakończeniem zlecenia. Poproś o dokument i podpisz go przed pierwszym dniem pracy.
Gdzie szukać, żeby nie trafić na agencję-widmo
Oficjalny kanał to arbeit.swiss, federalny portal do wyszukiwania pracy, gdzie działa Job-Room. Portal radzi jedno ważne ograniczenie: prywatne serwisy mogą pomóc w znalezieniu oferty i przygotowaniu aplikacji, ale dokumenty z terminami trzeba składać przez eServices Job-Room albo przez kanał wskazany przez urząd pracy. Innymi słowy: pomoc w napisaniu CV jest w porządku, cała reszta idzie oficjalną drogą.
Jeśli pierwszą pracę w Szwajcarii planujesz bez znajomości języka, zajrzyj najpierw do materiału o pracy w Szwajcarii bez znajomości języka - oszczędzi Ci to szukania na ślepo.
Bez doświadczenia: gdzie naprawdę wchodzą początkujący
Branże, w których w Szwajcarii najłatwiej zaczyna się bez doświadczenia, wynikają ze sposobu ustalania stawek, a nie z Twojej CV. SECO wymienia branże, w których obowiązek zgłoszenia lub uzyskania zezwolenia istnieje nawet przy pobycie krótszym niż osiem dni: budownictwo i prace wykończeniowe, ogrodnictwo i kształtowanie terenu, gastronomia, w tym hotelarstwo, sprzątanie w firmach i gospodarstwach domowych, ochrona i usługi bezpieczeństwa, branża turystyczna z wyjątkiem targów i cyrków oraz branża erotyczna. To nie jest lista rekomendacji - to lista, w której dokumenty muszą być w porządku, zanim w ogóle zaczniesz.
SECO zwraca też uwagę na coś, co dotyczy wprost pierwszego zlecenia: „Je nach Tätigkeit und Berufserfahrung gelten unterschiedliche Vorschriften zur Entlöhnung" - przepisy o wynagrodzeniu różnią się zależnie od rodzaju pracy i od doświadczenia. Oferta z niższą stawką na start nie jest automatycznie oszustwem, jeśli obowiązuje ją układ zbiorowy. Ale musisz wiedzieć, który układ i w jakim zasięgu, bo to on ustala stawkę, a nie intencja agencji.
Przy okazji: jeśli myślisz o branży, która ma w Szwajcarii własne stawki, osobno przeczytaj o pracy w budownictwie oraz o sezonowej pracy przy warzywach - to przykłady branż, w których regulacja jest szczególnie widoczna.
Wynagrodzenie: jak sprawdzić, że stawka nie jest zmyślona
W Szwajcarii obowiązuje zasada, którą warto znać, zanim spojrzysz na jakąkolwiek kwotę. Są dwa mechanizmy wiążącego ustalania stawek i to, który Cię dotyczy, zależy od branży.
Pierwszy to układ zbiorowy, GAV - czyli Gessamtarbeitsvertrag. Podpisuje go związek pracodawców ze związkiem pracowników, a strony ustalają wymagania minimalne, na przykład stawkę minimalną. SECO tłumaczy, że w branżach objętych takim układem działają komisje parzystyczne, które kontrolują zagraniczne i krajowe firmy pod kątem przestrzegania stawek obowiązkowych. Układy są najczęściej ogólnoszwajcarskie, ale zdarzają się też układy firmowe, na przykład w sieciach handlowych, oraz regionalne.
Drugi to Normalarbeitsvertrag, czyli NAV. Powstaje tam, gdzie układu zbiorowego nie ma. Zgodnie z opisem ch.ch organ federalny lub kanton może wtedy wydać dokument z wiążącymi minimalnymi wynagrodzeniami, a warunki NAV pracodawca może zmienić tylko na korzyść pracownika. Klasyczny przykład podany przez administrację to NAV Hauswirtschaft, czyli gospodarstwo domowe.
Jeśli Twoja branża nie ma ani GAV, ani NAV, obowiązuje zasada odwrotna: należy respektować wynagrodzenia zwyczajne dla danego miejsca, zawodu lub branży. SECO mówi, że o ustaleniu tych stawek decydują wyłącznie kantonalne komisje trójstronne i że przy powtarzającym się zaniżaniu mogą zaproponować czasowe obowiązywanie stawek minimalnych. Gotowe narzędzia są dwa: kalkulator z branżami i stawkami obowiązkowymi oraz kalkulator typowego przedziału zarobków dla zawodów bez stawek obowiązkowych. Oba prowadzi SECO. Uczciwe zastrzeżenie: kalkulator daje orientację, a rozstrzygające zdanie zawsze należy do komisji trójstronnej.
Dla porównania z perspektywy tego, co zarabia się ogółem, przyda się osobny materiał o tym, ile realnie daje praca w Szwajcarii po kosztach. O minimalnej krajowej i o mechanizmie, który za nią stoi, pisałem osobno.
Pozwolenie i zgłoszenie: co robi agencja, a co robisz sam
Tu jest najczęstsze nieporozumienie przy pierwszym wyjeździe. Jeśli jesteś obywatelem UE, nie składasz sam wniosku o pozwolenie na pracę z tego powodu, że dostałeś ofertę. Zgodnie z informacją secretariatu migracyjnego (SEM), zatrudnionych obywateli UE i EFTA zgłasza pracodawca: „Entsandte Arbeitnehmende und EU/EFTA-Staatsangehörige mit Stellenantritt in der Schweiz werden vom Arbeitgeber gemeldet". Obowiązek samodzielnego zgłoszenia dotyczy osób prowadzących działalność na własny rachunek, nie pracowników.
To nie oznacza, że możesz machnąć ręką na papiery. SEM ostrzega, że sama oferta pracy w Szwajcarii nie wystarcza do uzyskania zezwolenia, a pracodawca musi wykazać spełnienie wymogów kwalifikacyjnych oraz warunków wynagrodzenia i pracy - i musi to udowodnić, nie zadeklarować. Drugi mechanizm to zgłoszenia: każdy przypadek zgłasza się osobno i najwcześniej osiem dni przed rozpoczęciem pracy, a przy zatrudnieniu na umowę do trzech miesięcy zgłoszenie musi wpłynąć najpóźniej dzień przed startem. Warto wiedzieć, że wysłane zgłoszenie nie da się już w systemie poprawić ani anulować.
Różnica między zezwoleniem a zezwoleniem opisana jest osobno w tekście o pozwoleniu na pracę (Arbeitsbewilligung) - warto przeczytać przed wyjazdem, bo w rozmowie z agencją używa się tych pojęć zamiennie.
Cztery rzeczy do sprawdzenia, zanim wyjedziesz
Zostały Ci cztery rzeczy, których nie da się załatwić zdalnie, a które decydują o tym, jak pierwszy rok będzie wyglądał. Po pierwsze, poproś o pełny pakiet: umowę z pięcioma punktami, dokument z pozwoleniem agencji i pisemne potwierdzenie, kto Cię wysyła na które zlecenie. Po drugie, sprawdź agencję w rejestrze, o którym mówi SECO, i zapytaj, czy jej działalność obejmuje Szwajcarię, czy tylko wysyłkę z zagranicy. Po trzecie, ustal przed podpisaniem, jaki GAV albo NAV obowiązuje w Twojej branży i w jakim zasięgu, bo to one mówią, ile wynagrodzenie może kosztować. Po czwarte, dowiedz się, kto odprowadza składki i podatki - przy wynajowaniu to zadanie agencji, ale zapis o tym powinien być w umowie.
Po przyjeździe zostaje formalności administracyjne, między innymi meldunek. O tym, jak wygląda kolejność i jakich terminów pilnować, przeczytałem osobno, krok po kroku.
Piszę na podstawie oficjalnych stron SECO, SEM, ch.ch i portalów kantonalnych, ale przepisy zmieniają się co rok i różnią się między kantonami. Konkretną sprawę zawsze sprawdź w swoim kantonie albo u doradcy. Jeśli chcesz dostawać terminy, o których łatwo zapomnieć po przyjeździe, zapisz się na listę.


